Źródło obrazu: pixabay.com/TechLine
Po raz pierwszy ta historia nie jest zalecana do naśladowania, ale nadal jest niesamowicie fascynująca. Jak Dien Cham uratował mnie przed wezwaniem pomocy.
Niedawno wieczorem. Razem z mężem rozmawialiśmy spokojnie w łóżku, a ja przez cały czas odczuwałam dziwne uczucie w podbrzuszu. „Dobranoc“ – powiedział w końcu mój mąż, a ja odwróciłam się do niego, żeby go pocałować. W tym momencie przeszył mnie straszliwy ból poniżej pępka. Zalał mnie pot, stopy stały się lodowato zimne, a krążenie było bliskie zapaści. Mój mąż spojrzał na mnie szeroko otwartymi oczami i powiedział, że jestem blada. Skinęłam głową ze zrozumieniem i powiedziałam mu, że prawdopodobnie wkrótce umrę. Tak mniej więcej to się działo, nie pamiętam tego zbyt dobrze, bo ból był nie do zniesienia. Czułam się, jakby niewidzialna piła przecinała mi ciało na pół.
"Najpierw przynieś mi moją księgę Dien Cham!"
Kiedy stało się jasne, że samo się nie poprawi, mój mąż podskoczył po telefon komórkowy. "Zadzwonię po karetkę!" powiedział stanowczo. Nie miałam nic przeciwko, potrzebowałam natychmiastowego znieczulenia. A jednak - nie wiem, co mi przyszło do głowy, ale krzyknęłam za nim, żeby najpierw przyniósł mi moją książkę Dien Cham. Spojrzał na mnie sceptycznie, ale wręczył mi książkę i długopis do masażu. Gwoli wyjaśnienia - rzeczy takie jak okulary do bańki i długopisy do masażu leżą w domu. Od dawna są one częścią naszego codziennego życia.
Kiedy mój mąż zszedł na dół po telefon, spróbowałam już punktów relaksacyjnych. Niestety to nie pomogło. Potem spróbowałam punktów przeciw skurczom. Niestety bezskutecznie. Usłyszałam kroki męża, który wracał z telefonem. Pomyślałam, że w takim razie możemy wezwać karetkę. I tak było absurdalne wierzyć, że kilka punktów refleksologicznych uratuje mnie przed całkowitym załamaniem.
Jak jeden punkt może zmienić wszystko
Ale zanim nadeszła pomoc, mogłam jeszcze wypróbować punkty na dolegliwości w podbrzuszu – i BUM! Nacisnęłam pierwszy punkt i poczułam, że lodowaty uścisk, który ściskał moje podbrzusze, osłabł. „Odłóż słuchawkę!“ – krzyknęłam do męża – „to pomaga!“. Spojrzał na mnie ponownie z dużym sceptycyzmem, ale odłożył słuchawkę. Ucisnęłam kolejne dwa punkty i ból zniknął. Moje ciało było co prawda całkowicie rozregulowane, ale krążenie wróciło do normy, a dolna część brzucha była nieco wrażliwa. Następnego dnia czułam się w pełni sił, jakby nic się nie stało.

Źródło zdjęcia: pixabay.com/silviarita
Nie naśladuj...
Drogie dzieci, nie róbcie tego w domu. Ponieważ jest to nieodpowiedzialne i niebezpieczne. Nie chcę nikogo zniechęcać do dzwonienia do lekarza, nie bądźcie lekkomyślni. Ale uważam, że ważne jest, aby wiedzieć, JAK SKUTECZNY jest ten masaż odruchowy i że czasami może zdziałać cuda.
Chciałabym was zachęcić, abyście przed zażyciem tabletki przeciwbólowej najpierw ucisnęli punkty bólowe. To, że dodatkowym efektem jest walka ze zmarszczkami, brzmi niemal zbyt dobrze, by mogło być prawdziwe, ale tak właśnie jest. Pobudza to mikrokrążenie i dodaje energii poszczególnym obszarom twarzy. W dłuższej perspektywie daje to wspaniały efekt na twarzy.
Dien Cham - lepszy botoks
Masaż refleksologiczny to zabieg energetyczny na ciało. Ponieważ w przypadku Dien Cham zabieg wykonuje się na twarzy, jest ona przez cały czas intensywnie zasilana energią. Uważam za wielką nieodpowiedzialność mówienie kobietom, że zastrzyki z botoksu rozluźniają mięśnie twarzy. Punkty refleksologiczne Dien Cham naprawdę rozluźniają mięśnie twarzy. Botoks jedynie je paraliżuje.
Kto nie ma mojej książki, może wypróbować masaż energetyczny bez użycia długopisu, który pokazuję w tym filmiku:

Nasze ciało ma magiczne punkty

Kiedy mam katar, od razu sięgam po sztyft do masażu. Dzięki temu mogę zapobiec pogorszeniu się stanu. Kilka tygodni temu miałam potworne bóle głowy. Sięgnęłam po sztyft i znalazłam punkt, który sprawiał wrażenie, jakby ktoś w moim wnętrzu włączył światło. Ból zniknął. To, czego niedawno doświadczyłam w związku z kolką, było dosłownie cudem.
Dobro bywa czasem tak proste. Zdolność naszego ciała do samoregulacji i samoleczenia jest niezrównana. Znajomość sposobów, dzięki którym można mu w tym pomóc, uważam za ogromne wzbogacenie. W końcu to miłość twojego życia…
O Christina
Christina Schmid - W wykładach, kursach i artykułach dzielę się swoją wiedzą z wieloletniego doświadczenia w zakresie alternatywnych metod leczenia, coachingu i różnorodnych programów szkoleniowych. Moje motto: "Każdy powinien mieć możliwość zrobienia dla siebie tego, co najlepsze". W ten sposób staram się dać ludziom dostęp do wiedzy, która w przeciwnym razie jest zarezerwowana dla wybranych kręgów.
Zobacz wszystkie posty użytkownika Christina
Refleksje 2 na temat “Wie mich 3 Dien Cham Punkte vor dem Krankenhaus gerettet haben”
Witam,
Którą książkę o Dien Cham pozwolił ci zdobyć twój mąż?
Miło, że sytuacja znów się poprawia
Lg Manuela
Droga Manuela,
tej książki: https://www.amazon.de/Die-Kunst-fern%C3%B6stlichen-Gesichts-Massage-Beschwerden/dp/3442164346/ref=sr_1_1?__mk_de_DE=%C3%85M%C3%85%C5%BD%C3%95%C3%91&keywords=dien+cham&qid=1571668811&sr=8-1
Sztuka dalekowschodniego masażu twarzy. Chodzi o to, jak leczyć dolegliwości za pomocą Dien Cham.
Pozdrawiam serdecznie,
Christina